W Powstaniu:

dyrektor szpitala dziecięcego przy ul. Kopernika

PEDIATRA – Remigiusz Stankiewicz

(…)Remigiusz Stankiewicz urodził się w roku 1887 w Nowym Mieście nad Pilicą. Rodzice, Dionizy i Albina Stankiewiczowie byli ziemianami. Wcześnie opuścił dom rodzinny,by kontynuować naukę. Zamieszkał w Warszawie. Był uczniem V Gimnazjum Filologicznego188. Rówieśnicy zapamiętali, go jako chłopca z natury pogodnego i wesołego, udzielającego się towarzysko, z wielkim poczuciem humoru, ale ten pozornie beztroski chłopiec potrafił nagle, dosłownie w pół słowa spoważnieć, jakby przypominając sobie o czymś ważnym. Opuszczał wtedy miłe grono przyjaciół. Wszyscy wiedzieli, że ich kolega odrabia codzienne pensum lekcji, różnych zadań i ćwiczeń, co świadczyło, że nade wszystko posiadał głęboko zakorzenione poczucie obowiązku względem samego siebie i społeczeństwa, którego cząstkę stanowił189. Studia wyższe podjął na Uniwersytecie Kijowskim. Jeszcze w czasie studiów praktykował w jednym ze szpitali praskich. W roku 1912 uzyskał dyplom lekarza. Przez rok pracował w Szpitalu Wolskim i jednocześnie na oddziale położniczym Szpitala Dzieciątka Jezus na Folwarku Świętokrzyskim. Później podjął na krótko pracę w Domu Wychowawczym im. ks. Baudouina w Warszawie, a następnie w łódzkim szpitalu dla dzieci im. Anny Marii. W latach pierwszej wojny światowej założył i samodzielnie prowadził pierwsze Miejskie Ambulatorium dla dzieci na Pradze. Był też asystentem w Szpitalu Dziecięcym im. Karola i Marii w Warszawie. Widać więc, że w krótkim czasie jaki upłynął od zakończenia studiów jasno określił swoje zainteresowania zawodowe i naukowe.

(…)W listopadzie 1918 roku na zjeździe Warszawskiego Towarzystwa Lekarskiego poświęconym zagadnieniu powojennego wyludnienia ziem polskich Remigiusz Stankiewicz wystąpił z referatem zatytułowanym „Opieka nad dziećmi nieślubnymi, sierotami i dziećmi opuszczonymi ze stanowiska higieniczno-lekarskiego”.

W latach 1918–1921, w okresie, gdy wykuwały się zręby niepodległego bytu państwowego, Stankiewicz służył jako lekarz ochotnik w Wojsku Polskim. Szeregi armii opuścił w roku 1922 w stopniu kapitana. W roku 1921, zanim jeszcze przestał być żołnierzem służby czynnej, objął stanowisko starszego asystenta w Klinice Chorób Dziecięcych na Uniwersytecie Warszawskim. Rok później obronił pracę doktorską na temat „Roli urazu w patologii wieku dziecięcego”. W tym też czasie ożenił się z Ludmiłą de Witt. Małżeństwo okazało się związkiem bardzo szczęśliwym, aczkolwiek, o ironio bezdzietnym. W roku 1924 dr Remigiusz Stankiewicz odbył dodatkowe studia specjalistyczne w Wiedniu, a w roku 1925 w Paryżu. Po powrocie do kraju pracował naukowo na Uniwersytecie Warszawskim pełniąc jednocześnie funkcję asystenta tytularnego w Klinice Chorób Dziecięcych w szpitalu przy ulicy Litewskiej. Dał się przede wszystkim poznać jako lekarz niezwykle wnikliwie obserwujący swoich pacjentów. „Uwagi R. Stankiewicza nie uchodził najdrobniejszy szczegół: ledwo dostrzegalny ruch, najmniejsza zmiana w ułożeniu chorego, przemykający przez twarz dziecka niecodzienny wyraz. Dokładnością w obserwowaniu chorego R. Stankiewicz imponował nawet o wiele starszym i o wiele bardziej doświadczonym od siebie weteranom klinicznym. Mówiono o R. Stankiewiczu często, że ma „piekielne szczęście”, że ma „dobrego klinicznego nosa”, że „ma niewątpliwy talent rozpoznawania najbardziej zawikłanych przypadków”190. Dar obserwacji pacjentów, był szczególnie cenny, gdyż w tych czasach badania laboratoryjne  stanowiły względną rzadkość.

W roku 1934 doktor Stankiewicz habilitował się na podstawie rozprawy „Zapalenie płuc u dzieci. Zagadnienie patogenezy w świetle kliniki, bakteriologii anatomii patologicznej”. Jako docent Uniwersytetu Warszawskiego prowadził od tej pory aż do wybuchu wojny wykłady z diagnostyki i terapii chorób dzieci. W tymże samym roku dr Stankiewicz wygrał konkurs na stanowisko dyrektora Miejskiego Szpitala dla Dzieci przy ulicy Kopernika. Zyskał w pełni samodzielny warsztat pracy w najstarszej w stolicy placówce zajmującej się leczeniem dzieci chorych. Szpital powstał w roku 1869.W momencie objęcia jego kierownictwa przez doktora Stankiewicza, był niestety placówką pod wieloma względami zacofaną, w żaden sposób niemogącą sprostać wymogom współczesności i postępowi w wiedzy medycznej. W trudnych warunkach lokalowych, w pawilonach pełnych swoistego uroku dziewiętnastowiecznej architektury czas jakby się zatrzymał. Z wielką energią i zmysłem organizacyjnym Stankiewicz natychmiast przystąpił do modernizowania szpitala. Rozpoczął od zorganizowania nowoczesnego laboratorium, zdając sobie doskonale sprawę, że umiejętność obserwowania chorego dziecka, której zawdzięczał sławę, musi być przede wszystkim wsparta profesjonalną diagnostyką. W dalszej kolejności unowocześniał pozostałe działy szpitala. Już jesienią 1934 roku, a więc zaraz po objęciu stanowiska dyrektora przez Remigiusza Stankiewicza, uruchomiona została przyszpitalna przychodnia opieki nad matką i dzieckiem mogąca w ciągu dnia przyjmować 80 pacjentów. Unowocześnił także szpitalną pralnię i kuchnię wyposażając je dzięki wyrobom firmy Lilpop, Rau i Loewenstein w najnowocześniejsze urządzenia typu hotelowego i gastronomicznego191. Nade wszystko przykładał wielką wagę do rozwoju samego lecznictwa i nauki pediatrii. W szpitalu zaczęto wykonywać trudne i niebezpieczne zabiegi odmy czaszkowej i biopsji płuca. W czytelni szpitala zostały wyłożone niewidziane tu wcześniej polskie i zagraniczne wydawnictwa pediatryczne. W każdą sobotę odbywały się organizowane przez dyrektora szpitala posiedzenia naukowe, na których zbierało się do trzydziestu lekarzy z różnych szpitali, także spoza Warszawy. Efektem tych działań były coraz liczniejsze publikacje naukowe lekarzy szpitala. Szpital zyskał też prawo prowadzenia specjalizacji pediatrycznej. Poziom jaki reprezentowała placówka sprawił, iż prowadzono w niej zajęcia dla studentów medycyny. Stosunkowo prostym, ale niezwykle ważnym rozwiązaniem umożliwiającym właściwy obieg informacji medycznej, stało się wprowadzenie kart wypisowych dla hospitalizowanych dzieci192.

Takie były szybko odczuwalne i widoczne efekty pracy nowego dyrektora. Szpital działał w Warszawie i był szpitalem miejskim, ale nie stanowił własności miasta, tym samym miasto nie finansowało jego wydatków, ani też nie odpowiadało za jego rozwój. Od wielu już lat starano się o jego komunalizację, której władze miasta jednak nie dokonywały. W trosce o zapewnienie finansowych podstaw dla funkcjonowania szpitala ustanowiono w roku 1933 nowy statut, w myśl którego stanowił on własność fundacji „Warszawski Szpital dla Dzieci”. Statut przewidywał odpłatność za leczenie dzieci, znalazł się w nim jednak punkt mówiący, że w przypadku zagrożenia życia udzielona zostanie pomoc niezależnie od wniesienia przewidzianej opłaty193. Konieczna stawała się dalsza rozbudowa placówki. Powstał projekt jej rozbudowy umożliwiający hospitalizację 300 dzieci. Na sąsiedniej parceli przylegającej do szpitala planowano budowę 5-piętrowego obszernego budynku odpowiadającego potrzebom nowoczesnego lecznictwa. Plany te przekreśliła druga wojna światowa, aczkolwiek środki jakie fundacja wygospodarowała na ten cen w wysokości pół miliona złotych były daleko niewystarczające dla sfinansowania rozbudowy.194 Przyszłość szpitala zależała więc w dużym stopniu od dopływu nowych funduszy.

Być może świadomość pewnych ograniczeń organizacyjno-finansowych, ograniczone możliwości fundacji „Warszawski Szpital dla Dzieci”, a także odrzucanie przez Zarząd Miejski stolicy komunalizacji placówki spowodowały, że profesor Remigiusz Stankiewicz przystąpił do realizacji własnej inicjatywy w dziedzinie lecznictwa. W roku 1935 rozpoczął budowę połowy bliźniaczego domu przy ulicy Kieleckiej 27. Czterokondygnacyjny dom w stylu modernistycznym, o bardzo prostej bryle wyróżnia nietypowy, szeroki gzyms wysunięty ku przodowi oraz stosunkowo oryginalne przeszklenie klatki schodowej ciągnące się przez 3 kondygnacje. Od strony ogrodowej, znajduje się taras wychodzący na zachód, a nad nim balkon. Budowa trwała kilka lat, aż do 1939 roku195.

Wybuch wojny z Niemcami we wrześniu 1939 roku, i okupacja niemiecka, spowodowały konieczność przystosowania się do zupełnie nowych warunków. Najważniejszym zadaniem dyrektora Stankiewicza było zapewnienie szpitalowi niezbędnego minimum środków dla leczenia dzieci. Wobec likwidacji poważnej części szkolnictwa polskiego przez okupanta hitlerowskiego, zaczęło się również rozwijać tajne nauczanie. Profesor podjął w tym czasie wykłady z pediatrii w ramach Tajnego Uniwersytetu Ziem Zachodnich stworzonego w konspiracji przez uczonych z Uniwersytetu Poznańskiego wysiedlonych przez okupanta z Wielkopolski196.

Dramatyczne były losy szpitala dziecięcego przy ulicy Kopernika w czasie powstania warszawskiego. Jeden z lekarzy, chirurg Zbigniew Tabeński, tkwił głęboko w strukturach konspiracyjnych. Odpowiadał za zabezpieczenie sanitarne i szpitalne oddziałów ruszających do walki. Zaraz po godzinie „W”, poinformował dyrektora Remigiusza Stankiewicza, że ma rozkaz utworzenia w szpitalu dziecięcym szpitala wojskowego i w tym celu musi zająć dwie sale szpitalne. W szpitalu znajdowało się w tym momencie 60 dzieci. Profesor Stankiewicz zareagował na to oświadczenie wstrzemięźliwie. W pierwszych godzinach walk szpital, którym kierował znajdował się pomiędzy tworzącymi się frontami. Powstańcy operowali w rejonie ulicy Tamka, Konopczyńskiego i Ordynackiej, natomiast Niemcy umacniali swe pozycje w Kościele Św. Krzyża. Stankiewicz obawiał się, że w wypadku wkroczenia do szpitala oddziałów niemieckich mogą grozić poważne represje. Polecenie władz powstańczych musiało być jednak wykonane. Wybitny pediatra trwał na posterunku koncentrując się na zapewnieniu opieki dzieciom, które znalazły się w szpitalu jeszcze przed wybuchem walk. Doszło nawet do pewnego konfliktu pomiędzy dyrektorem szpitala a dowództwem powstania. Siostry szarytki pełniące posługę w szpitalu zajmowały się prawie wyłącznie dziećmi, na co wpływ miała postawa dyrektora i rezerwa z jaką odniósł się ich szef do działań powstańczych. W efekcie powstańcy zapewnili sobie odrębne dostawy żywności i leków przeznaczone wyłącznie dla żołnierzy197. W dniu 6 sierpnia 1944 roku do szpitala wdarły się oddziały niemieckie. Przeprowadzający rewizję oficer niemiecki zadowolił się wydaniem oficera Wehrmachtu, dwóch volksdeutschów i jednego Ukraińca, którzy zaświadczyli, że opiekowano się nimi dobrze i nie wydali przebywających w szpitalu powstańców198. Wreszcie w dniu 15 sierpnia powstańcy opuścili szpital dziecięcy. Wobec oporu doktora Stankiewicza odmawiającego udostępnienie na potrzeby szpitala wojskowego dalszych sal, zorganizowali w pobliżu własny szpital przy ulicy Konopczyńskiego.199 Szpital dziecięcy powrócił dzięki temu do swych funkcji cywilnych. 24 września 1944 roku Niemcy zarządzili ewakuację szpitala, który poważnie ucierpiał w wyniku toczonych walk. Pomimo urządzenia szpitala powstańczego w innym miejscu pod koniec września znajdowali się w nim ranni żołnierze. Okolicznością łagodzącą był fakt udzielania pomocy medycznej również rannym Niemcom. Szpital dziecięcy został przeniesiony najpierw do Szpitala Wolskiego, a później do Ożarowa, z Ożarowa do Grodziska, wreszcie ostatnim miejscem postoju przed powrotem do Warszawy stała się Bukowina Tatrzańska.200

W pierwszych miesiącach 1945 roku dr Remigiusz Stankiewicz przystąpił do odtwarzania placówki. Doprowadził do wykwaterowania komisariatu Milicji Obywatelskiej. Szpital był jednym z niewielu ocalałych (aczkolwiek tylko w 35 %) obiektów w tym rejonie miasta. W listopadzie 1945 roku, pokonując niewyobrażalne trudności w zaopatrzeniu w najprostsze przedmioty już nie medycznego, ale codziennego użytku, szpital rozpoczął przyjmowanie pacjentów201. W tym pierwszym okresie profesor mieszkał w mieszkaniu znajdującym się na terenie szpitala. Wkrótce przeprowadził się do swojego domu przy ulicy Kieleckiej 27. Zamieszkał na parterze. Urządził obszerną bibliotekę wraz z gabinetem lekarskim i aparatem rentgenowskim. Profesor przez długie jeszcze lata kierował Szpitalem na Kopernika, który wciąż nie mógł się rozbudować. Był również wykładowcą na wydziale lekarskim Uniwersytetu Warszawskiego.

W domu na Kieleckiej mieszkał i gromadził liczne dzieła sztuki. W roku 1956 zmarła jego żona Ludmiła Stankiewicz. Rok później przeszedł na emeryturę202. Zaczynał coraz bardziej podupadać na zdrowiu. Odczuwał męczące duszności. Właśnie w takim momencie życia, jeszcze przed przejściem na emeryturę, pojawił się pewnego dnia w stołecznym Wydziale Zdrowia mówiąc: „Miałem dwie miłości w życiu – miłość do żony i miłość do szpitala. Śmierć żony jest dla mnie strasznym ciosem, ale ten cios mnie nie załamał, bo pozostaje mi jeszcze druga miłość – miłość do szpitala, który nadal będę prowadził. Obecnie szpital jest moim całym życiem. Chcę go nie tylko utrzymać na dotychczasowym poziomie, ale i nadal rozwijać. W tym celu postanowiłem cały dorobek mojego życia, cały majątek zapisać miastu, a dom, który budowałem z myślą, że w nim będzie placówka służby zdrowia, chciałbym przeznaczyć na oddział niemowlęcy, który byłby Mokotowską filią szpitala przy ul. Kopernika (…) Wiosną 1957 roku schorowany Profesor udał się do Prezydium Rady Narodowej, szedł z trudem po schodach, prowadzony pod rękę, ciężko oddychając, w sali prezydialnej wręczył Prezydentowi Miasta w obecności członków Prezydium i przedstawicieli Stołecznej Służby Zdrowia cenny dar – portret Pierwszego Prezydenta Warszawy (rok 1794) Jerzego Zakrzewskiego, pędzla znakomitego malarza włoskiego i podał do wiadomości, że zapisał miastu w testamencie swój majątek”203.

Profesor zmarł 9 września 1960 roku. W domu, przy ulicy Kieleckiej ofiarowanym na potrzeby leczenia dzieci, znajduje się marmurowa tablica przypominająca osobę uczonego i społecznika. Funkcjonuje w nim, zgodnie z jego życzeniem, przychodnia dla dzieci.

Pamięć o wybitnym uczonym i społeczniku przetrwała nie tylko w postaci placówki medycznej. W 100 rocznicę urodzin wybitnego pediatry, we wrześniu 1987 roku, lekarz stomatolog, dr nauk medycznych, Mikołaj Samochowski zamieścił wraz z córkami w dziale nekrologi „Życia Warszawy” krótkie wspomnienie o profesorze. Zapraszał wszystkich życzliwych pamięci uczonego na mszę św. w kościele św. Andrzeja Boboli przy ulicy Rakowieckiej204.W roku 2006 Muzeum Historyczne m.st. Warszawy zorganizowało wystawę „Dary i darczyńcy”. Zaprezentowano na niej najcenniejsze dary przekazane Muzeum od momentu jego powstania w roku 1936, aż po czasy współczesne. Znalazło się wśród nich kilkanaście eksponatów z kolekcji profesora Remigiusza Stankiewicza dających wyobrażenie o jego zamiłowaniach. Wśród nich obrazy, miniatury malarskie, porcelana, antyczne meble, stare srebra, zegary, jeden żyrandol i jeden pas słucki 205.

188 Archiwum PAN, zespół Minerwa I – 8, kartoteka Remigiusza Stankiewicza, S. T. Sroka: Stankiewicz Remigiusz (1886–1960), w: Polski Słownik Biograficzny, t. XLII/2,Warszawa–Kraków 2003, s. 205. W biogramie najprawdopodobniej podana jest błędnie rok urodzenia Remigiusza Stankiewicza. Autor przyjął za bardziej prawdopodobny roku rodzenia figurujący w kartotece PAN, a także innych opracowaniach.

189 M. Michałowicz, Prof…., op.cit. s. 1127.

190  Tamże, s. 1128.

191 A. Wybieralski: Zarys historii Warszawskiego Szpitala dla Dzieci (1869–1969),Warszawa 1969, s. 92.

192 S. T. Sroka, Stankiewicz Remigiusz…, op.cit. s. 206.

193 A. Wybieralski, Zarys…, op.cit. s. 89.

194 Tamże, s. 100.

195 Informacje administracji Samodzielnego Zespołu Publicznych Zakładów Lecznictwa Otwartego Warszawa-Mokotów. Obiekt nie jest zabytkiem, aczkolwiek został objęty ochroną konserwatorską.

196 J. Hasik, J. Jurczyk: Dzieje wydziału lekarskiego Uniwersytetu Poznańskiego i Akademii Medycznej (1919-1979), Poznań 1979, s. 162.

197 R. Bielecki: „Gustaw” – „Harnaś”. Dwa powstańcze bataliony, Warszawa 1989,s. 338–339.

198 Tamże, s. 341.

199 Tamże, s. 344.

200 A. Wybieralski: Zarys…, op.cit. s. 104–105.

201 Z. Podgórska-Klawe: Szpitale warszawskie 1388–1945, Warszawa 1975, s. 330.

202 S. T. Sroka: Stankiewicz Remigiusz…, op.cit. s. 207.

203 A. Gostyńska: Prof. dr. Remigiusz Stankiewicz. Zasłużony obywatel Warszawy, „Pediatria Polska” 1961, nr 1, s. 2–3. Informacje autorki wymagają uściślenia. Portret pierwszego prezydenta rewolucyjnej Warszawy, Ignacego Wyssogoty Zakrzewskiego, który pełnił swój urząd w okresie insurekcji kościuszkowskiej, namalował w roku 1792 polski malarz Józef Peszek. Obecnie dzieło znajduje się w zbiorach Muzeum Historycznego m.st. Warszawy jako dar Remigiusza Stankiewicza. Do muzeum trafiło w roku 1970. M. Dąbrowska: Dary i darowizny. Katalog wystawy jubileuszowej, Warszawa 2006, s. 28.

204„Życie Warszawy” 1987, nr 212(13 593).

205 M. Dąbrowska, Dary…, op.cit. Cała darowizna profesora dla Muzeum obejmowała w przybliżeniu 6 obrazów, 1 rycinę, 9 miniatur, 2 zegary, 4 sztuki sreber, 27 sztuk mebli,3 żyrandole, 1 instrument muzyczny oraz 10 różnych wyrobów rzemiosła artystycznego. Informacje Działu Inwentaryzacji Zbiorów Muzeum Historycznego m.st. Warszawy, list do autora z dnia 28 lutego 2012 roku.

Rozdział Pediatra, będący fragmentem książki Wokół SGH. Domy, ludzie, zdarzenia 

okladka_Tanewski.indd

 

 

 

autorstwa Pawła Tanewskiego, został udostępniony portalowi www.lekarzepowstania.pl przez

 

wiarygodne_zrodlo_wiedzy_sgh_120x80_v1

 Oficynę Wydawniczą SGH za zgodą Autora. Prezentowane tu tekst, grafika, zdjęcia są chronione prawem autorskim i należą do ich właścicieli; nie mogą być one utrwalane, zwielokrotniane ani rozpowszechniane w żadnej formie ani w żaden sposób bez uprzedniego pisemnego zezwolenia.