W Powstaniu:

Bakcyl - Baszta - szpit.Elżbietanek

1 sierpnia 1944 r. Kazimiera Kumuniecka i jej córka Hanna trafiają z przydziału do tego samego szpitala – elżbietanek przy Goszczyńskiego, co dla obydwu jest zaskoczeniem. Matka ma operować, córka pomagać we wszystkim. – 27 sierpnia nasz komendant polecił wywiesić emblemat Czerwonego Krzyża, który, zgodnie z konwencją genewską, miał nas chronić – wspomina dr Hanna. – My się sprzeciwialiśmy, nie mając złudzeń co do postępowania Niemców. Przedtem spalili szpital przy Stępińskiej, mimo umieszczonego na nim znaku Czerwonego Krzyża. No i mieliśmy rację. Ostrzał rozpoczął się po wywieszeniu flagi, 27 sierpnia. A 29 sierpnia bomba i pocisk z “grubej Berty” – potężnej armaty – rozwaliły cały narożnik naszego budynku. Zginęło ponad 200 osób. Ja zostałam ranna w obydwie nogi i kręgosłup. Stało się to w trakcie ewakuacji rannych do piwnic. W piwnicach mieściła się sala operacyjna, gdzie była wtedy moja matka, dlatego wyszła z tego bez szwanku. Mnie wyciągnął z tłumu kolega Marek Rudnicki, pseudonim Czart, od wielu lat mieszkający we Francji, sam wtedy ranny w udo i pośladki. Zaniósł mnie do sali opatrunkowej. Nawet tego nie pamiętam, bo zemdlałam. Moje nogi wyglądały jak kotlety, łydki były powyrywane, w kręgosłupie dziura.

Przeszła w ciągu roku pięć operacji. Pierwszą przeprowadzono jeszcze przy Goszczyńskiego, ostatnią w sierpniu 1945 r. w Krakowie. Przetoka na pięcie zagoiła się dopiero w 1948 r., kiedy matka dostała od pacjentki resztę pozostałej po jej leczeniu penicyliny. Dawka była minimalna, 200 jednostek na trzy dni, ale skuteczna.

Po Powstaniu Kazimiera z Hanną zostały przewiezione do Pruszkowa. Stał tam pociąg z rannymi z Powstania, ewakuowanymi ze Szpitala Ujazdowskiego. Dołączyły do nich. Dyrektor szpitala powiedział Niemcom, że są to chorzy na tyfus i szkarlatynę. To ich uratowało. Pociąg skierowano do Milanówka, a w grudniu 1944 r. wyekspediowano rannych do Krakowa.

(fragment artykułu)

Ewa Dobrowolska

Źródło

Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie - Miesięcznik "PULS" ;numer 2012-12/2013-01